PRL w kryminale: Wściekły, wścieklejszy…
Twierdziłem to już wcześniej: pojawienie się na kartach powieści Anny Kłodzińskiej majora (a wcześniej porucznika i kapitana) Szczęsnego jest jedną z recept na udany kryminał milicyjny. Potwierdzają to „Trzy ciosy sztyletem”, w których sympatyczny oficer MO tropi seryjnego mordercę, który – można odnieść takie wrażenie – wybiera swoje ofiary bez ładu i składu.

