Fincher wyreżyseruje film o Cliffie z „Pewnego razu… w Hollywood”? Tarantino pracuje nad scenariuszem
To, co na początku wydawało się być jedynie typowym primaaprilisowym żartem, okazuje się jak najbardziej prawdziwe. David Fincher, twórca jednych z najsłynniejszych thrillerów ostatnich dekad (Siedem, Podziemny krąg, Zaginiona dziewczyna) najprawdopodobniej stanie za kamerą swego rodzaju kontynuacji Pewnego razu… w Hollywood. Film, do którego dialogi pisze już Quentin Tarantino ma skupić się na postaci Cliffa […]

To, co na początku wydawało się być jedynie typowym primaaprilisowym żartem, okazuje się jak najbardziej prawdziwe. David Fincher, twórca jednych z najsłynniejszych thrillerów ostatnich dekad (Siedem, Podziemny krąg, Zaginiona dziewczyna) najprawdopodobniej stanie za kamerą swego rodzaju kontynuacji Pewnego razu… w Hollywood. Film, do którego dialogi pisze już Quentin Tarantino ma skupić się na postaci Cliffa Bootha, w którego w produkcji z 2019 roku wcielił się Brad Pitt (i otrzymał za tę rolę upragnionego Oscara).
Fani twórczości Tarantino mogą spać spokojnie – kultowy reżyser pracuje obecnie nad rozwinięciem historii charyzmatycznego kaskadera Cliffa Bootha, którego zobaczyliśmy na drugim planie Pewnego razu… w Hollywood. Tarantino już kilka lat temu planował realizację swojego dziesiątego filmu skoncentrowanego przede wszystkim na bohaterze Brada Pitta – w swojej książce poświęconej Once Upon a Time… in Hollywood odkrył przed fanami nowe fakty z życia lubianej postaci i jedynie kwestią czasu było przeniesienie ich na srebrny ekran.
Ostatecznie, niezatytułowany jak na razie projekt wyreżyserować ma David Fincher, a dystrybucją tytułu zajmie się prawdziwy gigant streamingowy – platforma Netflix. Jeśli negocjacje, w których uczestniczy obecnie Brad Pitt poskutkują podpisaniem kontraktu, sequel Pewnego razu… w Hollywood będzie już czwartym wspólnym projektem aktora i Davida Finchera – artyści pracowali razem na planie Siedem, Fight Clubu i Ciekawego przypadku Benjamina Buttona. Historia Cliffa Bootha będzie również pierwszym przypadkiem od 30 lat, w którym to Quentin Tarantino napisze scenariusz dla innego twórcy – poprzednio zdarzyło się to w 1996 roku podczas prac nad Od zmierzchu do świtu Roberta Rodrigueza.
Jak informuje The Hollywood Reporter, nowe dzieło Tarantino i Finchera nie ma nic wspólnego z już wcześniej zapowiedzianym The Movie Critic, który reżyser Pulp Fiction odłożył na razie na dalszy plan.