KLASYKI PRL. CZ. 31 – MIELONE Z MARCHEWKĄ I GROSZKIEM
Moje ulubione obiady z dzieciństwa, to puree ziemniaczane (nie lubiłem ziemniaków w kawałkach), mielony i marchewka z groszkiem. Wymiennie była mizeria z koperkiem lub buraczki. Jeżeli chodzi o kotlet mielony, to najlepszy był w szkolnej i zakładowej szpitalnej stołówce u moich rodziców w pracy. Dlaczego? Bo był niemal w 80% z namoczonej bułki. Mięsa to […]

Moje ulubione obiady z dzieciństwa, to puree ziemniaczane (nie lubiłem ziemniaków w kawałkach), mielony i marchewka z groszkiem. Wymiennie była mizeria z koperkiem lub buraczki. Jeżeli chodzi o kotlet mielony, to najlepszy był w szkolnej i zakładowej szpitalnej stołówce u moich rodziców w pracy. Dlaczego? Bo był niemal w 80% z namoczonej bułki. Mięsa to tam było niewiele. Już chyba w dzieciństwie podświadomie mięso mnie kuło w zęby. Mielone w domu miały za dużo mięsa i już tak mi nie smakowały. Z resztą one nie były tak ważne. To marchewka z groszkiem grała pierwsze skrzypce. Kremowa, gęsta i słodka. Mogłem zjeść cały talerz. Panie na stołówce doskonale o tym wiedziały i dostawałem podwójną porcję. Gdy przestałem jeść produkty odzwierzęce, poszukiwałem idealnego przepisu na mielony. Na blogu jest ich sporo, ale chyba ten jest dla mnie najlepszy. Tekstura jest ważna, ale również odpowiednie przyprawienie masy. Te mielone są z soczewicy i granulatu sojowego. Do tego sporo smażonej cebulki, czosnek, pieprz ziołowy i biały, lubczyk, majeranek i gałka muszkatołowa. W roślinnych mielonych ważne jest odpowiednie doprawienie. Można też użyć gotowej mieszanki przypraw do mięsa mielonego. Kolejna ważna sprawa, to długie i dokładne wygniatanie masy. Żadne tam wymieszanie łyżką. I na koniec panierowanie. Sama tarta bułka często powoduje, że kotlety chłoną dużo oleju i się rozpadają. Najlepiej jest gotowe kotlety obtoczyć w mące (pszenna lub z ciecierzycy). Powstaje podczas smażenia warstwa, która się przysmaża i nie chłonie oleju. To tyle ważnych informacji, a marchewka zawsze z dodatkiem margaryny i odrobiny mąki. Nic nie poradzę, że taką uwielbiam
SKŁADNIKI:
Mielone:
– 1 opakowanie (150 g) granulatu sojowego + 250 g wrzącej wody
– 100 g zielonej soczewicy
– 1 duża cebula (około 150 g)
– 50 g tartej bułki
– 3 ząbki czosnku
– 1 łyżka suszonego majeranku
– sól, pieprz i gałka muszkatołowa do smaku
– 1 łyżeczka suszonego lubczyku
– 1 łyżeczka suszonego tymianku
– olej do smażenia
– mąka do obtaczania
Marchewka z groszkiem:
– 1 opakowanie (450 g) mrożonej marchewki z groszkiem
– 1 łyżka wegańskiej margaryny
– 100 g wody
– 1 łyżka mąki pszennej + 125 g zimnej wody
– sól i cukier do smaku
WYKONANIE:
Mielone:
– granulat zalać wodą w misce. Wymieszać, przykryć i odstawić do wystudzenia
– soczewicę gotować 20 minut, odcedzić, wystudzić i zmielić
– cebulę pokroić w drobna kostkę i zeszklić na oleju. wyłączyć grzanie i dodać przyciśnięty czosnek, majeranek, lubczyk i tymianek. Wymieszać i odstawić do wystudzenia
– w misce wymieszać granulat, soczewicę, cebulę z przyprawami, tartą bułkę, gałkę, sól i pieprz do smaku. Wyrabiać mase kilka minut. odstawić na pół godziny do lodówki
– formować kotlety i obtaczać w mącę (nadmiar strzepać)
– smażyć na oleju na rumiano z obu stron
Marchewka z groszkiem:
– do garnka włożyć marchewkę z groszkiem, margarynę i 100 g wody. Gotować na małym ogniu przez 10 minut
– mąkę wymieszać z wodą i wlać do garnka. Zagotować ciągle mieszając
– doprawić solą i cukrem